Listen to Joe Milford Show on Blog Talk Radio Listen to internet radio with Lynnalexander on Blog Talk Radio

Dove Creek

A woman's journey of self-discovery from her Kentucky origins to nurse and healer on a Northwest Indian reservation

Read this moving, insightful novel free at Libertary.com

Blog > Komentarze do wpisu

CLAUDIA SMITH :: JEJ WARGI (HER LIPS)

---

Złożone do modlitwy dłonie na cedrowym pudełku. Nigdy nic do niego nie wkładałam, bo nic nie wydawało się wystarczająco ważne, żeby w nim spoczywać. Zawsze lubiłam zamykać oczy i wdychać zapach cedrowego drewna. Kiedy tak siedziałam z zamkniętymi oczyma, pudełko zamieniało się w las, a ja siedziałam w tym lesie.

 

Mój mąż powtarza mi, że jestem celem. Chodzi o to, jak łatwo poddaję się, usługując wszystkim. Jesteśmy dopiero co po ślubie. On myśli, że zrobiłam to dla niego. Powtarzam mu, że to świat jest dla mnie celem. Wszyscy będą mnie kochać. Czytałam o Marylin, o tym, jak ona bardzo pragnęła być najpiękniejszą kobietą i o tym, że taką właśnie była, nawet jeśli wcale nie była naprawdę najpiękniejszą na świecie. Mówię, że ja wcale nie chcę być najlepsza. A mój mąż odpowiada wtedy, że to dobrze, bo wcale nie jestem. Jest wściekły. Chce, żebym powiedziała mu coś, czego nie mówię nikomu innemu, żebym opowiedziała mu jakąś historię, która nie nabrała jeszcze ostatecznego kształtu. Opowiadam mu o cedrowym pudełku. Pyta, czy to prawdziwa opowieść.

 

Tak, tyle że nie jestem pewna tej części, w której zamykam oczy i w której pojawia się las.

 

Ależ to jest najlepszy fragment - odpowiada mąż.

 

Cóż, to prawda. Leżymy na materacu, a kołdry podciągnęliśmy pod same brody. Mój pies, a teraz nasz pies, chce wdrapać się do łóżka, żeby spać z nami, ale nie ma dla niego miejsca. Łóżko to dwa, połączone ze sobą łóżka. Leżeć, Daffodil - mówię.

 

Pod kołdrą zdejmuję ubranie. Jest zimno. Kiedy zamykam oczy dokładnie go wyczuwam. Pachnie dymem i piżmem. Przykładam ucho do jego serca. Mówię mu, że nie zaczęłam znowu pić. Tylko tobie będę zwierzać się z moich sekretów. Tobie i nikomu innemu.

 

Zasypia. Pies chrapie. Chcę wstać, wyjść. Wyjść na zimno i iść do baru, gdzie jest tylko kilku facetów, a ja nie znam żadnego z nich.

Copyright (c) by Claudia Smith

trans. Piotr Siwecki

first appeared in SMOKELONGQUARTERLY

niedziela, 29 listopada 2009, themerson

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: